W Lulinie znajduje się bardzo charakterystyczny budynek znany jako Murowaniec. Zanim budowla ta stała się Murowańcem pełniła rolę, która o ciarki przysparzała każdego chłopa pańszczyźnianego z Lulina.
Murowaniec jeszcze bez tej nazwy miał według opowiadań mieszkańców stać już długo wcześniej niż wskazuje data, którą na nim wypisano. Pierwotnie miał być to gliniany budynek z wielką piwnicą zwaną lochami. Domek miał być miejscem sądów na chłopach, którzy dopuścili się przestępstw. W miejscu gdzie oskarżony stał miała być zapadnia przez którą wpadał do lochów po usłyszeniu wyroku. Jest to co prawda tylko lokalna legenda ale wiemy, że faktycznie gliniany budynek miał tu być i w 1905 roku miał zostać odbudowany cegłami od zewnątrz i wewnątrz. Na cegły wewnątrz położono szkło które miało chronić budynek przed utratą ciepła, a na to jeszcze tynk. Na dachu budynku zbudowano wieże z zegarem. Może właściciel chciał żeby budynek imitował kościół? I to nie wykluczone, gdyż wewnątrz była bogato zdobiona kaplica. Ale była też ochronka, czyli odpowiednik dzisiejszego przedszkola. Budynek przetrwał wojnę, ale zaraz po niej osiedlili się w nim czerwonoarmiści, którzy musieli być z niego usuwani. Prawdopodobnie oni bezczelnie rozkradli kaplicę po wojnie. Po utworzeniu RSP Lulin budynek poszedł na mieszkania dla pracowników. Dziś nadal mieszkają w nim ludzie, ale już nie pracujących w RSP czy RKS.


