
Świadek Kuźniak Jan (robotnik, zaprzysiężony)
Przewodniczący: Co świadkowi wiadomo w tej sprawie?
Św.: Kiedy Greiser pierwszy raz przybył na polowanie do majątku
Objezierze, oświadczono wszystkim ludziom, że jemu należy się pokłon.
Wszyscy mu się pokłonił. Zdziwił się Greiser, że Polacy tacy są skłonni
Niemcom. Greiser przebywał w czasie polowania w majątku Objezierskim.
Przew.: Proszę zadawać pytania świadkowi, o ile są.
Oskarżony: Świadek w ciągu 5 lat jeździł ze mną na polowania w Objezierzu?
ŚW.: Tak, jako woźnica.
Osk.: Czy świadek słyszał ode mnie kiedy przykre słowo?
Św.: Nie słyszałem i nie byłem poniewierany.
Osk.: Ze świadkiem w czasie naszej jazdy rozmawiałem?
ŚW,: Tak, tylko kiedy we dwóch jechaliśmy.
Osk.: Czy świadek może potwierdzić, że w czasie mych polowań w Objezierzu starałem się o to, aby wszyscy polscy pracownicy i pracownice dostali dobrzie jeść, jak i dodatki pieniężne i podarunki w postaci dziczyzny?
ŚW.: Tylko były wypłaty pieniężne.
Osk.: Czy świadek zauważył, że w stosunku do innych pracowników lub robotników kiedykolwiek byłem grubijański?
Św.: Tego nie mogę powiedzieć.
Osk.: Czy w czasie moich przemówień wobec kierowników poszczególnych folwarków kiedykolwiek wzywałem ich do tego, aby źle obchodzili się z polskimi pracownikami?
Św.: Nie było takiego wypadku.
Prok. Siewierski: Czy w rozmowach, które ze sobą prowadziliście podczas jazdy na wózku, była kiedy mowa o przyszłości narodu polskiego i co z nim będzie po wojnie?
Św„.: Pytał się, jaka dziczyzna znajduje się w dobrach Objiezierskich. Nie prowadziliśmy rozmów politycznych.
Prok.: Według tego, co pan widział, jak się osk. Greiser zachowywał w stosunku do Polaków i Niemców, czy był ostry, łatwo w gniew wpadający, czy też był człowiekiem równym i spokojnym?
Św.: Równym i spokojnym.
Prok.: A czy jakich wymyślań. z jego strony świadek nie słyszał?
Św.: Nie.


