Niedziela Palmowa 29.03.2026 r.

Są takie dni w roku u każdego z nas, które są pewnego rodzaju symbolem, granicami. To dni, które porządkują nasz czas, nadają nowy wymiar, początek lub koniec. Są to momenty, które dzielą nasze życie na „przed” i „po”. Dla jednych są to daty radosne, wnoszące pozytywne emocje, dla innych smutne, związane z traumatycznymi przeżyciami. Oj, zrobiło się pewnie smutno. Mi też. Bo kto z nas nie ma w życiu daty, której nigdy nie zapomni? Każdy ma, jestem tego pewna!

Zacznę od krótkiej lekcji historii:

Niedziela Palmowa, rozpoczynająca Wielki Tydzień, jest jednym z najbardziej symbolicznych i wymownych dni w całym roku liturgicznym. Upamiętnia uroczysty wjazd Jezusa Chrystusa do Jerozolimy, kiedy to tłumy witały Go, rzucając na drogę gałązki palmowe i wołając „Hosanna”. To wydarzenie, opisane w Ewangeliach, stanowi zapowiedź zarówno triumfu, jak i nadchodzącej męki — ukazuje paradoks Chrystusa jako Króla pokornego, który zamiast ziemskiej chwały wybiera drogę cierpienia i ofiary.

Geneza Niedzieli Palmowej sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa, kiedy wierni zaczęli odtwarzać wydarzenia z życia Jezusa poprzez liturgię i procesje. Palmy, będące symbolem zwycięstwa, życia i odrodzenia, w tradycji chrześcijańskiej nabrały szczególnego znaczenia — przypominają o zwycięstwie życia nad śmiercią oraz o nadziei płynącej ze Zmartwychwstania. Poświęcone palmy, często wykonywane własnoręcznie, stają się nie tylko elementem obrzędu, ale także wyrazem wiary i przywiązania do tradycji.

W tym szczególnym dniu wierni gromadzą się na uroczystej liturgii, podczas której odczytywana jest Męka Pańska — opis ostatnich chwil życia Jezusa. Ten fragment Ewangelii wprowadza w atmosferę zadumy i refleksji, ukazując głębię ofiary Chrystusa oraz sens nadchodzących wydarzeń Wielkiego Piątku i Wielkanocy.

Nie wiem jak to wygląda u Was, ale dla mnie Niedziela Palmowa niesie radość, pewnego rodzaju lekkość, nadzieję, odczucie, że idzie coś nowego, dobrego i dającego pozytywne emocje. Dzień staje się coraz dłuższy, w kalendarzu wiosna, roślinność budzi się do życia, pola się zielenią, drzewa dostają pąki, a w ogrodzie pierwsze wiosenne kwiaty zakwitają. Prawda, że radośnie? Nadzieja! Nowe życie!

Jak Niedziela Palmowa wygląda w naszej parafii?

W kościele pod wezwaniem świętego Bartłomieja Apostoła w Objezierzu Niedziela Palmowa ma wyjątkowy, podniosły charakter. Tradycyjnie odbywa się tam poświęcenie palm, które wierni przynoszą ze sobą jako znak uczestnictwa w tym ważnym wydarzeniu. Uroczystości towarzyszy także czytanie Męki Pańskiej oraz procesja z palmami — od figurki znajdującej się przy kościele do świątyni, gdzie sprawowana jest Msza Święta. Ten symboliczny przemarsz wiernych nawiązuje do drogi Jezusa wjeżdżającego do Jerozolimy i pozwala uczestnikom głębiej przeżyć tajemnicę tego dnia.

W pamięci parafian zapisało się również szczególne wydarzenie sprzed kilkunastu lat. Wówczas, gdy proboszczem parafii był ksiądz Grzegorz Piotrowski, odbyła się wyjątkowa procesja, rozpoczynająca się przy bramie wjazdowej do parku. Miała ona niezwykle żywy i obrazowy charakter — udział w niej wziął osiołek, użyczony przez państwa Stojan z Wymysłowa. Ich wnuk, Sebastian, siedząc na kucu odgrywającym rolę biblijnego zwierzęcia, symbolicznie przedstawiał wjazd Jezusa do Jerozolimy. To wydarzenie na długo pozostało w pamięci uczestników, stając się pięknym przykładem żywej tradycji i zaangażowania wspólnoty. Próbowałam dociec właściwej daty tegoż pięknego wydarzenia i symbolu, ale niestety nie udało mi się. Mogę jedynie przypuszczać, iż mógł być to rok 2009/2010/2011, ponieważ na lata 2007-2012 przypadało sprawowanie roli Proboszcza Księdza Grzegorza w naszym Kościele. Jak podaje Pani Wanda Stojan, dwa razy użyto kuca do procesji, zatem dwa lata z rzędu zapewne. Pamiętacie posługę księdza Grzegorza? Ciepły, serdeczny człowiek, który gromadził w kościele wiele dzieci, wprowadził można by powiedzieć „nowe życie” w serce naszej Parafii. Pamiętam doskonale rzesze dzieci, dziewczynek podczas procesji Bożego Ciała. Każdy Proboszcz wniósł coś innego wraz ze swoją posługą, a ksiądz Grzegorz zawsze będzie mi się kojarzył z pewnego rodzaju przyciąganiem rodziców z dziećmi. I nie wiem czemu, ale sięgając jeszcze głębiej wspomnieniami, bardzo przypominał mi księdza Zbyszka Olejniczaka. Też macie takie wspomnienie?

Czas na małe podsumowanie:

Niedziela Palmowa przypomina nam, że droga wiary prowadzi przez radość i cierpienie, przez nadzieję i ofiarę. Jest zaproszeniem do wejścia w głębię tajemnicy Wielkiego Tygodnia — czasu, który prowadzi do najważniejszego przesłania chrześcijaństwa: zwycięstwa życia nad śmiercią i miłości nad grzechem. Tak podają internety. Dla mnie Niedziela Palmowa to ta wspomniana wcześniej granica! Dzień, który kończy zimowy letarg, a rozpoczyna wiosenne przebudzenie, daje nową energię, nowe pomysły, większe zaangażowanie, poczucie rozpoczęcia „czegoś” od nowa, jakby wszystko co złe nagle przeminęło, a otworzyła się nowa karta, nowe możliwości, nowy rozdział. I to, jak ów rozdział będzie wyglądał zależy wyłącznie od nas samych! Pamiętajcie jesteśmy kowalami swojego losu, nasze życie zależy tylko od nas, nie od innych, nie od ich opinii, czy komentarzy. My sami piszemy swoją księgę życia. I niech Niedziela Palmowa będzie dla Was także symbolem rozpoczęcia nowego rozdziału, bo dla mnie jest rokrocznie.

Ślę serdeczne podziękowania dla pani Wandy Stojan za udostępnienie zdjęć z Niedzieli Palmowej sprzed około 15 lat! Fajna pamiątka, którą dzielimy się także z Wami.

Serdeczności, H.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *